RZECZPOSPOLITA: Pokojowy Nobel za arabską wiosnę?
05 października 2011
Faworytami w wyścigu do tegorocznej nagrody są inicjatorzy rewolucji w Afryce Północnej
Instytut Badań nad Pokojem w Oslo (PRIO) jak co roku od dziesięciu lat przedstawił listę najbardziej prawdopodobnych laureatów Pokojowej Nagrody Nobla 2011. Na jej czele są osoby, które wykorzystały portale społecznościowe do zainicjowania pokojowymi metodami radykalnych zmian społecznych w Egipcie i Tunezji.
Listę, którą przedstawił dyrektor PRIO Kristian Berg Harpviken, otwiera Egipcjanka Israa Abdel Fattah i założony przez nią Ruch Młodych 6 Kwietnia. To dzięki tej organizacji demonstracje, które zakończyły się obaleniem prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka, miały pokojowy przebieg. I to dzięki niej okazało się, że dobrze zorganizowania kampania na portalach społecznościowych może być skuteczna nawet przeciwko najbardziej okrzepłym reżimom.
Numerem dwa na liście PRIO jest Wael Ghonim, kolejny egipski działacz, który mobilizował antymubarakowską opozycję, korzystając z takich mediów, jak Twitter czy Facebook.
Trzecią faworytką jest Tunezyjka Lina Ben Mhenni, blogerka, która inspirowała swoich rodaków do bezkrwawego obalenia reżimu w Tunisie.
– Wydarzenia, które całkowicie odmieniły północną Afrykę, nie mają w tym roku mocnego rywala – mówi „Rz" Kristian Berg Harpviken. – Myślę, że Komitet będzie chciał docenić tych, którzy je zainicjowali.
Harpviken nie wyklucza też jednak, że tegorocznego Nobla otrzyma od dawna typowana do tej nagrody rosyjska organizacja Memoriał i jej założycielka Swietłana Gannuszkina, ewentualnie Ghazi bin Muhammad, profesor Uniwersytetu Jordańskiego, który od lat próbuje godzić islam z innymi religiami.
– My tylko typujemy – zastrzega Harpviken w rozmowie z „Rz". – Nie mamy żadnych przecieków z Komitetu Noblowskiego, staramy się po prostu analizować informacje. Z precyzją naszych trafień bywało różnie. Udało nam się przewidzieć Nobla dla Marttiego Ahtisaariego czy Muhammada Junusa, ale już nagroda dla Baracka Obamy zupełnie nas zaskoczyła. Teraz jestem niemal pewien, że Nobel trafi do kogoś z pierwszej piątki naszej listy.
Harpviken nie wyklucza, że nagrodę dostanie katarska telewizja al Dżazira, która znakomicie relacjonowała przebieg arabskiej rewolucji. Nie wierzy natomiast w zwycięstwo Juliana Assange'a i WikiLeaks, wokół których narosło wiele kontrowersji. Laureata pokojowego Nobla poznamy w piątek.
Uroczyste wręczenie nagrody odbędzie się 10 grudnia w Oslo.
Rafał Kostrzyński
Źródło: RZECZPOSPOLITA / RP.PL (05.10.2011)

http://www.rp.pl/artykul/60534,727633-Pokojowy-Nobel-w-tym-roku-za-arabska-wiosne.html
Działalność posła
- "Tak" dla uchylenia kwot na...
- Finał konkursu „Europa zaczyna...
- Zawrócenie Ukrainy z drogi...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
Lista publikacji
- Nie taka Julia dobra, jak ją opisują
- Przyszłość Putina uzależniona od...
- Czemu cały świat patrzy na Rosję?
- Dzięki decyzji Premiera, że rząd...
- Michał Kamiński musi przeprosić...
- Im szybciej stowarzyszenie tym...
- Grecki kalejdoskop - komentarz dla...
Archiwum
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010















