Language:PolskiUkraińskiEnglish

W Europie klamka z ACTA jeszcze nie zapadła - Paweł Zalewski dla Gazety Wyborczej

07 lutego 2012
W Europie klamka z ACTA jeszcze nie zapadła - Paweł Zalewski dla Gazety Wyborczej

Możemy powiedzieć, że Parlament Europejski tę umowę odrzuca, bo nie nadaje się do ratyfikacji na dzisiejszym etapie, ponieważ zawiera zagrożenie praw obywatelskich - mówi Paweł Zalewski, europoseł PO, wiceprzewodniczący komisji handlu międzynarodowego PE

 

Renata Grochal: Czy europosłowie PO będą próbowali zablokować umowę ACTA w Parlamencie Europejskim?

 

Paweł Zalewski: Na razie za wcześnie na takie deklaracje. Pod koniec lutego zaczynamy zajmować się tą umową w komisji handlu międzynarodowego Parlamentu Europejskiego. Ta komisja przygotuje rekomendacje dla PE. Przeanalizujemy pytania zadawane przez internautów, swoje wątpliwości przekażą mi też rzecznik praw obywatelskich i generalny inspektor ochrony danych osobowych. Będziemy starali się wyjaśnić wszystkie wątpliwości w trakcie procesu ratyfikacyjnego. Odpowiedzi, które uzyskamy, pozwolą nam sformułować pytania do Komisji Europejskiej. To jest bardzo skomplikowana umowa dotycząca prawa międzynarodowego. Powstawała przez kilka lat, trzeba ją dokładnie przeanalizować, oprzeć się na opinii uznanych autorytetów prawniczych. Dziś tych opinii jest kilka, a w moim przekonaniu powinno być więcej. Proces ratyfikacji ACTA będzie dłuższy, niż początkowo nam się wydawało. Niemożliwe, żeby zamknąć tę sprawę w ciągu trzech miesięcy. Musi być dogłębnie wyjaśniona, bez pośpiechu.

 

Czy nie było zatem błędem pospieszne podpisanie tej umowy przez polski rząd?

 

- Uważam, że nie. Polski rząd postępował zgodnie z analizami, które posiadał, i zgodnie z intencją, która przyświecała ACTA. Nie jest nią cenzurowanie internetu ani ograniczanie wolności obywatelskich. Intencją tej umowy jest walka z podróbkami i piractwem w sieci. Ponieważ pojawiły się zasadnicze wątpliwości dotyczące respektowania praw obywatelskich, a więc wartości wyższych, doskonale rozumiem premiera, który wstrzymał ratyfikację tej umowy przez polski parlament. Trzeba wyjaśnić wszystkie wątpliwości. I nad tym będzie pracowała komisja w PE.

 

Napisał pan na swojej stronie internetowej, że Parlament Europejski może przyjąć rezolucję wzywającą Komisję Europejską do renegocjacji ACTA.

 

- Ratyfikacji mogą dokonać poszczególne państwa, ale także Parlament Europejski w imieniu UE, bo to jest umowa handlowa. Pojawiają się głosy, że po co konsultować teraz umowę, skoro klamka już zapadła. Otóż klamka jeszcze nie zapadła. Pamiętamy przypadek z 2010 r., gdy PE nie przyjął w pierwszej wersji tzw. umowy SWIFT, czyli tymczasowego porozumienia o przekazywaniu danych bankowych do Stanów Zjednoczonych. Ta umowa musiała zostać poprawiona i po zmianach została przyjęta. A więc nie ma automatu, że PE musi ratyfikować umowę w wynegocjowanym kształcie.

 

Popieram ideę ACTA jako umowy, która walczy z kradzieżą praw autorskich. Natomiast jeżeli akta miałaby kneblować internet czy ograniczać prawa obywatelskie Europejczyków, to nie zgadzam się na taką umowę. Jeżeli doszlibyśmy do wniosku, że te prawa są ograniczane, to komisja będzie mogła przygotować rezolucję, w której zostanie określone, które paragrafy powinny być zmienione. I umowa będzie mogła być renegocjowana przez Komisję Europejską.

 

Prof. Genowefa Grabowska, specjalistka prawa międzynarodowego i europejskiego, mówi, że Parlament Europejski nie może już zmienić w tej umowie ani przecinka. Może ją ratyfikować albo odrzucić.

 

- Procedura jest taka, że umowa trafi do naszej komisji, potem może do dwóch kolejnych. My przygotujemy rekomendację dla PE, co dalej robić. Są trzy możliwości: możemy ratyfikować umowę bez uwag, możemy powiedzieć, ratyfikujemy, ale mamy wątpliwości i prosimy, aby Komisja Europejska podjęła kroki, żeby to wyjaśnić, zanim umowa zacznie działać. A możemy powiedzieć, że PE tę umowę odrzuca, bo nie nadaje się do ratyfikacji na dzisiejszym etapie, ponieważ zawiera zagrożenie praw obywatelskich. Ale dajemy Komisji Europejskiej szansę renegocjacji umowy. I to będzie musiało być przegłosowane przez PE.

 

Taki tryb wynika z praktyki Parlamentu Europejskiego. Mieliśmy umowę o wolnym handlu z Koreą Południową, która budziła bardzo poważne wątpliwości, bo mogłaby szkodzić europejskim interesom. Ja doprowadziłem do tego, że zanim ta umowa została ratyfikowana, to zostało do niej wprowadzonych wiele środków ochronnych. I Komisja Europejska wiedziała, że bez ich wprowadzenia umowa nie może zostać ratyfikowana. W tym przypadku sygnał dla Komisji Europejskiej może być taki sam.

 

Jakie są nastroje w PE wokół ACTA? Wycofał się francuski europoseł, który miał być sprawozdawcą tego tematu w PE.

 

- Skoro sprawozdawca się wycofał, to socjaliści będą musieli wyznaczyć kolejnego posła. Ale sprawozdawca zawsze może zarekomendować parlamentowi odrzucenie umowy. Parlament, biorąc pod uwagę głos opinii publicznej, będzie musiał bardzo uważnie przyjrzeć się tej umowie i przeprowadzić bardzo poważne konsultacje.

 

Co się stanie, jeśli Polska nie ratyfikuje ACTA, a ratyfikują ją wszystkie inne kraje Unii i Parlament Europejski? Czy Polska może wywrócić to porozumienie?

 

- Do tej pory nie było takiego przypadku, żeby wszystkie kraje UE i Parlament Europejski ratyfikowały jakąś umowę, a jeden kraj nie.


Według rzecznika Rady UE decyzja o zawarciu umowy jest podejmowana jednogłośnie - po ratyfikacji przez wszystkie kraje i PE.

 

- Jeśli rzecznik Rady UE tak mówi, to znaczy, że wie. Ale ja tego nie badałem. Jednak chciałbym podkreślić, że ACTA jest umową dotyczącą głównie prawa europejskiego, a nie krajowego, choć te fragmenty, które dotyczą regulacji krajowych, są istotne. Dlatego w moim przekonaniu losy tej umowy rozstrzygną się w PE.

 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza, nr 31.7456, 7 lutego 2012 / www.wyborcza.pl

http://wyborcza.pl/1,75248,11099437,W_Europie_klamka_z_ACTA_jeszcze_nie_zapadla.html#ixzz1lgwqOxVq

 

Powrót