Radio Zachód: PO i PSL chwalą przystąpienie do paktu, opozycja podzielona
31 stycznia 2012
Sytuacja nie jest idealna, ale nadal jesteśmy w grze; pakt fiskalny jest konieczny do uratowania strefy euro – tak o ustaleniach szczytu UE mówili we wtorek politycy PO i PSL. Opozycja jest podzielona w ocenach: PiS i SP krytykują, SLD chce więcej informacji, a RP jest niezadowolony z negocjacji.
Przywódcy 25 państw, w tym Polski, zgodzili się na poniedziałkowym szczycie UE na nową regułę wydatkową. Państwa spoza strefy euro będą uczestniczyć w szczytach „17″ ws. konkurencyjności, paktu oraz reform eurolandu.
Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił we wtorek, że podczas szczytu udało się zapobiec tworzeniu Unii wielu prędkości. „Możemy mieć powody do umiarkowanej satysfakcji z tego, że Unia Europejska stworzyła nowe mechanizmy ratowania strefy euro, a także dzięki Polsce nie wywołuje to niepotrzebnych podziałów w Unii. Kompromis jest dobry dla Polski i dobry dla Europy” – powiedział dziennikarzom Sikorski.
Eurodeputowany PO Paweł Zalewski uważa, że ustalenia ws. paktu dają Polsce możliwość wpływu na decyzje Unii. Przyznał, że sytuacja nie jest idealna, ale – jak mówił – nadal jesteśmy w grze, w środku procesu decyzyjnego.
Według niego przyszłość instytucji europejskich stała się zakładnikiem ambicji prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego. Jego zdaniem to bardzo zły sygnał, że konstrukcje europejskie poddawane są tego typu próbom. „Mamy teraz konflikt między wielkimi ideałami – które fundowały UE – a praktyką, która jest powodowana interesem wyborczym prezydenta Sarkozy’ego” – ocenił.
Poseł PSL Stanisław Żelichowski podkreślił, że premier Donald Tusk dobrze zrobił, godząc się na zawarcie paktu fiskalnego, gdyż jest to konieczne do uratowania strefy euro. Pytany, czy to dobrze, że mają odbywać się trzy rodzaje szczytów w różnych konfiguracjach, odparł, że przyjmuje to z mieszanymi uczuciami. „Jeśli będziemy za bardzo wchodzili do państw +17+, to będziemy ponosili większe konsekwencje, a nie myśmy brali udział w +rozrabianiu+ przez te kraje” – zaznaczył.
B. minister spraw zagranicznych w rządzie PiS Anna Fotyga uważa z kolei, że deklaracja Polski o przystąpieniu do paktu przesądza o wejściu naszego kraju do strefy euro, czemu – jak podkreśliła – jest przeciwna. Fotyga oceniła też, że na szczycie UE przyjęto dominację Niemiec we Wspólnocie. „Myślę, że Polska już w tej chwili się zobowiązuje i to poważnie, nie tylko do wejścia do strefy euro i przyjmuje na siebie wynikające z tego zobowiązania” – powiedziała Fotyga. Zaznaczyła, że „istotą paktu fiskalnego jest to, że państwa nie należące do strefy euro, przyjmują pewną część zobowiązań, których normalnie by się nie przyjmowało”.
Za przyłączenie się do paktu fiskalnego rząd skrytykował europoseł Solidarnej Polski Jacek Kurski. „Mamy rozpaczliwą klęskę. Polska nie jest nawet przy stole, 6,5 mld euro polskich rezerw dewizowych jest w karcie dań, a Polska jest pod stołem, a nie przy stole” – ocenił europoseł.
Mniej krytyczny jest Ruch Palikota. „Brak klęski” – tak lider RP Janusz Palikot odpowiedział na pytanie, czy decyzje szczytu UE to sukces czy porażka rządu. Jego zdaniem dobrze, że Polska przystępuje do paktu, jednak rząd mógł wynegocjować więcej.
Z kolei inna przedstawicielka tej formacji wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka uważa, że ustalenia ws. paktu pogłębiają podziały w UE. Ma też wątpliwości, czy Polska powinna podpisywać pakt. „Powiedziałabym, że w skali od sukcesu do porażki, to jest bliżej porażki” – zaznaczyła Nowicka. Także według Roberta Biedronia Donald Tusk wrócił ze szczytu na tarczy, a nie z tarczą.
Z kolei SLD chce, by rząd na najbliższym posiedzeniu Sejmu (w połowie lutego) przedstawił informację na temat paktu i planów dotyczących przyjęcia przez Polskę euro. Według szefa SLD Leszka Millera decyzja o przystąpieniu do paktu fiskalnego to „krok w dobrym kierunku”, ale „nie można być zadowolonym z okoliczności, które temu towarzyszą”.
Decyzję o przystąpieniu Polski do paktu fiskalnego za właściwą uważa doradca prezydenta ds. międzynarodowych Roman Kuźniar. Jego zdaniem szczyt zakończył się uczciwym kompromisem, pakt jest koniecznym czynnikiem uzdrawiania gospodarki europejskiej. Według Kuźniara wejście w życie paktu, poza stworzeniem odpowiednich warunków wzrostu i bezpośrednim wsparciem finansowym dla potrzebujących państw, jest jednym z trzech filarów „sanacji gospodarczej Europy”.
„Wiemy z doświadczenia, że wiele decyzji zapada w trakcie różnych nieformalnych posiedzeń. Sformalizowanie naszego uczestnictwa w niektórych radach nie zapewnia naszego udziału w wypracowywaniu decyzji. To, jak to będzie działało, będzie zależało od tego, co będziemy mieli do powiedzenia” – powiedział PAP szef Fundacji Batorego, politolog Aleksander Smolar.
Kierownik Programu Europejskiego w Instytucie Spraw Publicznych dr Agnieszka Łada uważa, że to co udało się osiągnąć w sprawie paktu fiskalnego, to więcej niż spodziewano się pod koniec grudnia czy na początku stycznia, ale nie tyle, by nas zadowalało całkowicie.
Analityk Noble Markets Radosław Wierzbicki uważa, że inwestorzy są zadowoleni z ustaleń szczytu i z informacji, że państwa członkowskie zdecydowały się podpisać pakt. „Jest szansa, że inwestorzy odbiorą wczorajszą konferencję jako wydarzenie świadczące o tym, że państwa Starego Kontynentu zrobiły pierwszy krok do naprawy wzrostu gospodarczego” – ocenił analityk.
Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, jest zdania, że głównym celem szczytu było dopracowanie porozumień w sprawie samego paktu. „Chodziło z jednej strony o zgodę krajów strefy euro na podpisanie zobowiązań dotyczących dyscypliny fiskalnej – i tu osiągnięto porozumienie – oraz o znalezienie rozwiązań dotyczących krajów niewypłacalnych, np. Grecji czy Portugalii. I tu nie osiągnięto porozumienia” – zaznaczył.
Z kolei analityk Open Finance Emil Szweda ocenił, że „przyjęcie reguł wydatkowych nic nie zmienia w obecnym kryzysie, pokazuje jedynie, że stabilizacja i jedność Europy są raczej sloganem niż faktem”.
Nowa umowa pod oficjalną nazwą „Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Monetarnej” ma zostać podpisana w marcu przez wszystkie kraje UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Czech. Ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, o ile do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.(PAP)
Lech Kwieciński
Źródło: Radio Zachód (31.01.2012)

http://www.zachod.pl/2012/01/po-i-psl-chwala-przystapienie-do-paktu-opozycja-podzielona/
Działalność posła
- "Tak" dla uchylenia kwot na...
- Finał konkursu „Europa zaczyna...
- Zawrócenie Ukrainy z drogi...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
Lista publikacji
- Nie taka Julia dobra, jak ją opisują
- Przyszłość Putina uzależniona od...
- Czemu cały świat patrzy na Rosję?
- Dzięki decyzji Premiera, że rząd...
- Michał Kamiński musi przeprosić...
- Im szybciej stowarzyszenie tym...
- Grecki kalejdoskop - komentarz dla...
Archiwum
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Wrzesień 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Sierpień 2008
- Kwiecień 2008
- Lipiec 2007
- Styczeń 2007















