RZECZPOSPOLITA: Traktat, który nikogo nie zadowala
31 stycznia 2012
Polska musi przejść do ofensywy i walczyć, aby pakt fiskalny był dla nas korzystny
Ostateczny kształt paktu fiskalnego nie jest sukcesem Polski. Rząd stawiał sobie za cel uczestnictwo we wszystkich posiedzeniach eurogrupy. Udało nam się jednak, dzięki stawianemu w ostatnim czasie oporowi, zablokować na jakiś czas zapisy, które prowadziłyby do powstania wąskiego grona krajów UE, które narzucałyby innym członkom na przykład politykę fiskalną. Tego domagała się Francja.
– Francuzi byli wściekli – opowiada "Rz" bliski współpracownik premiera Donalda Tuska. Dlaczego? Bo Polska zablokowała pomysły prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, aby spotkania strefy euro przekształciły się w osobny byt polityczny. – Francuzi chcieli, by posiedzenia strefy euro w przyszłości zmieniły się w osobne ciało UE decydujące o tak ważnych sprawach jak np. podatki – opowiada nasz informator. Potwierdza to europoseł PO Paweł Zalewski. – Paryż chciał stworzyć odrębną organizację z własnym sekretariatem, spotkaniami parlamentarzystów itp. Oznaczałoby to de facto utworzenie drugiej Unii – mówi "Rz" europoseł.
Dlaczego rządowi nie udało się spełnić wcześniejszej obietnicy uczestnictwa we wszystkich szczytach euro, choć bez prawa głosu? Zdaniem politologów i prawicowej opozycji Polska zbyt późno wzięła się do ostrych negocjacji o kształt paktu fiskalnego. Nie przygotowaliśmy także realnej strategii, jak grać o własne interesy. – Kluczowym błędem było pasywne przystanie w grudniu na to, aby Francja zaczęła budować Unię poza Unią – mówi "Rz" europoseł PiS Konrad Szymański. Dr Przemysław Żurawski vel. Grajewski, ekspert unijny z Uniwersytetu Łódzkiego, przypomina, że premier po grudniowym szczycie, na którym ustalano jego pierwszą wersję, ogłosił sukces, a dopiero później zaczął protestować przeciw jego konkretnym zapisom. Pakt fiskalny przypieczętował podział Unii na cztery grupy: państw strefy euro, krajów takich jak Grecja, które zaraz z niej zostaną wypchnięte, państw spoza strefy, które go popierają, oraz Czechy i Wielką Brytanię.
Nawet politycy PO wskazują, że o ostatecznym znaczeniu paktu zdecyduje praktyka. – Wiele zapisów jest niedookreślonych – mówi Zalewski. Tak jest na przykład z definicją szczytów unijnej "25" i "17". Czym de facto będą się zajmowały, jakie decyzje podejmowały, będzie się wykuwać w praktyce. Na tę batalię Polska powinna być przygotowana lepiej niż dotychczas.
Jarosław Stróżyk, Kamila Baranowska
Źródło: RZECZPOSPOLITA / RP.PL (31.01.2012)

http://www.rp.pl/artykul/13,804240-Co-dalej-po-traktacie-fiskalnym.html
Działalność posła
- "Tak" dla uchylenia kwot na...
- Finał konkursu „Europa zaczyna...
- Zawrócenie Ukrainy z drogi...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
- Pytanie Pawła Zalewskiego do Komisji...
Lista publikacji
- Nie taka Julia dobra, jak ją opisują
- Przyszłość Putina uzależniona od...
- Czemu cały świat patrzy na Rosję?
- Dzięki decyzji Premiera, że rząd...
- Michał Kamiński musi przeprosić...
- Im szybciej stowarzyszenie tym...
- Grecki kalejdoskop - komentarz dla...
Archiwum
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Wrzesień 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Sierpień 2008
- Kwiecień 2008
- Lipiec 2007
- Styczeń 2007















