Language:PolskiUkraińskiEnglish

Paweł Zalewski dla Money.pl na temat nowego paktu fiskalnego

23 stycznia 2012
Paweł Zalewski dla Money.pl na temat nowego paktu fiskalnego

Zostaliśmy wyproszeni. Do 30 stycznia mamy czas, by zmienić eurostrefę

Money.pl: Nowa wersja paktu fiskalnego to jest krok do przodu?

 

Paweł Zalewski, poseł do Parlamentu Europejskiego, PO: Tak, ale jest to rozwiązanie, które jest niewystarczające. W moim przekonaniu potrzebna będzie kolejna wersja.

 

A to nie jest tak, jak mówią nawet Pana partyjni koledzy, że Polska została z tego paktu wyproszona?

 

Powiedziałbym wręcz przeciwnie, ta czwarta wersja stanowi pewien krok w kierunku naszych postulatów. Natomiast zgadzam się, że za mały. Widać pewną pozytywną tendencję, jeżeli chodzi o szczyty, w których miałyby brać udział kraje nie będące w strefie euro.

 

Z drugiej strony widać również postęp, jeśli chodzi o przyszłe uwspólnotowienie tego porozumienia międzyrządowego.

 

Wśród zarzutów pojawia się taki, że to tylko pozory uczestnictwa.

 

Dlatego mówię, że to oczywiście nie jest dokument wystarczający i z całą pewnością nie ostatni.

 

Czyli będzie ciąg dalszy negocjacji?

 

Negocjacje się toczą i będą toczyły aż do momentu wypracowania satysfakcjonującego efektu. Ta wersja o której mówimy jest tylko kolejnym szczeblem do wersji ostatecznej.

 

W której będą polskie warunki. Jakie?

 

To stanowisko zostało już jasno określone. Widać dwie tendencje w Unii Europejskiej. Pierwsza to chęć stworzenia nowej UE opartej na 17 krajach, które mają euro jako walutę.

 

Nasza wizja jest zupełnie inna. My chcemy, aby Unia dalej funkcjonowała i się rozwijała, a mechanizmy funkcjonowania euro były włączone w mechanizmy wspólnotowe.

 

Myślę, że ta pierwsza koncepcja, mimo że ma wielu ważnych promotorów, nie ma większości i to także w krajach należących do strefy euro.


Doskonale pamiętam moment, kiedy Polska przewodniczyła UE i wtedy na przykład Angela Merkel mówiła, że państwa spoza strefy muszą uczestniczyć w szczytach i dyskusjach eurogrupy. Teraz wydaje się, że ten trend się odwraca.

 

Stanowisko Niemiec zostało bez zmian.


Ale jest dużo ciszej wygłaszane.

 

Niemcy jednak popierają nasze stanowisko, aby nie wyodrębniać strefy euro z Unii Europejskiej. Myślę, że w tej sprawie możemy liczyć na ich poparcie. Na tym również opieram swój bardzo umiarkowany optymizm.

 

Umiarkowany optymizm - brzmi bardzo zachowawczo.

 

Ostatnia wersja paktu, o której rozmawiamy, pokazuje, że nasze postulaty, co prawda stopniowo, ale jednak uzyskują zrozumienie i akceptację. Idziemy w dobrym kierunku.

 

Powtarzam, negocjacje ciągle trwają, ostateczna decyzja zostanie podjęta 30 stycznia. Naszym celem jest, żeby nie zostać wypchniętym z paktu fiskalnego, tylko aby być nadal w tych instytucjach, które decydują o przyszłości Unii Europejskiej, wydaje mi się, że nasz cel osiągniemy.


Opozycji, która mówi o porażce polityki europejskiej rządu, mówi Pan poczekamy, zobaczymy?

 

Wszystkim tym, którzy mają wątpliwości co do kształtu ostatecznej formuły, radzę spokojnie czekać. Mamy czas do 30 stycznia i te negocjacje trwają.

 

Trudno jest dziś powiedzieć, czym one się zakończą, natomiast pewne jest, że mamy poparcie wielu członków unii walutowej i że nasze stanowisko w kolejnych projektach jest coraz szerzej uwzględniane.

 

Rozmawiał Jacek Gratkiewicz

 

Źródło: Money.pl (23.01.2011)

http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/zostalismy;wyproszeni;do;30;stycznia;mamy;czas;by;zmienic;eurostrefe,223,0,1011167.html

Powrót